Teraz może trochę krócej. Aktualnie siedzę przy laptopie i patrzę za okno gdzie widzę (i słyszę) deszcz. Obok mnie walają się siatki, plecaki i różne inne rzeczy w które jestem spakowana. Mimo iż działka leży niedaleko od mojego domu, mam więcej bagażu niż gdybym jechała na tydzień w góry ;) To, że pada wybitnie mi nie przeszkadza. Jutro padać ma również i to także nie rujnuje mojej wspaniałej perspektywy jeżeli chodzi o dni pod namiotem. Głównym powodem tego, może się wydawać, dziwnego szczęścia jest fakt, że przebywanie pod namiotem podczas gdy krople deszczu uderzają o błękitny materiał jest praktycznie jedną z najprzyjemniejszych rzeczy. Wtedy nie jest ani za gorąco, ani duszno, co trzeba przyznać dość często towarzyszy namiotom rozstawionym w lecie.
Tak więc w pełni szczęśliwa udaję się teraz na działkę, aby cieszyć się wakacjami :)

Hehe. To straszne uczucie, kiedy w gorący poranek budzisz się w namiocie i nie masz czym oddychać o-o
OdpowiedzUsuń